#057: podcasting.pl

W dzisiejszym podcascie Borys Kozielski zabierze Was do III Programu Polskiego Radia. Usłyszycie m.in. rozmowa z Pania Agnieszka Obszanska na temat zjawiska podcastingu w Polsce. Zapraszamy do słuchania! A w następnym epizodzie podcasting.pl cofniemy sie do korzeni polskiego podcastingu.



10 Responses to “ “#057: podcasting.pl”

  1. tmfk pisze:

    Gratuluje odwagi… Niewiele dalo sie powiedziec w tak krotkim czasie ale zawsze to cos. Mialem takie wrazenie, ze cala ta pani Agnieszka, jakby nie byla mila to juz po nagraniu zdawala sie byc troche gdzie indziej myslami. Przytakiwala itd. ale to wszystko bylo takie sztuczne i chyba jakby mogla to powiedziala by „A idzze juz czlowiecze i nie marudz”. Duze brawa dla Borysa!
    PS. Od dzisiaj masz ksywe – Borys Suche Gardlo :)

  2. Borys pisze:

    Rzeczywiście spieszyła się gdzieś po audycji, ale na prawdę zainteresowała siętematem i chce zrobićteż swój podkast. Gdyby miała mnie już dosyć pożegnałaby się bardzo szybko i grzecznie, ale stanowczo. Faktycznie mało czasu i zawsze to jest dylemat o czym powiedzieć. Zwłaszca, że pytania zadaje kto inny.

  3. Martin pisze:

    Ja już trochę tą Trójkę skrytykowałem w Masie Krytycznej (nazwa zobowiązuje), ale teraz skrytykuję treściwiej.

    Najpierw brawa dla Borysa. Ma kontakty, ma sprzęt, ma pomysły i korzysta z tego ku chwale ojczyzny. I dobrze czyni.

    A teraz „buuuu” dla pani Agnieszki. Znam ją oczywiście z trójkowych audycji i szczerze mówiąc wnerwia mnie ten jej wieczny optymizm i to motywacyjno-inspirujące nastawienie do wszystkiego, zalatujące new-age w wersji dla Amerykanów. Ale abstrahuję zupełnie od tego, bo interesuje mnie w tym momencie tylko temat podcastów.

    Dezinformacja jest gorsza niż brak informacji, a właśnie to miało miejsce. Charakter podcastów jest bardzo, bardzo luźny – a przedstawiono je tak, jakby to była próba stworzenia amatorskiej kopii radia. Jaka to różnica? Taka, że w pierwszym przypadku potencjalny słuchacz widzi w tym coś zupełnie innego, nieporównywalnego, w drugim: kopię (z definicji gorszą) czegoś, co już zna. A skoro ma oryginał za darmo, to po co mu kopie?
    Od dawna twierdzę, że powinniśmy się jako podcasterzy z całej siły starać, żeby NIE naśladować radia, bo nie mamy na tym polu żadnej przewagi. Tym, co wyróżnia podcasty to to, że jest to ŻYWE, może nieudolne, kanciaste, ale żywe i prawdziwe oraz to, że podcast nie ma żadnych barier. Przede wszystkim mentalnych.

    Pani Agnieszka powiedziała, że „mikrofon zobowiązuje” i że „przed mikrofonem jest inna niż normalnie”. To jest właśnie radiowe podejście, któremu się sprzeciwiam. Bo ja w podcaście jestem dokładnie taki sam jak jak normalnie, i jedyne do czego mikrofon mnie zobowiązuje to do autentyczności, a nie zachowania odpowiednich norm radiowych. I słychać to w każdym popularniejszym podcaście (zwłaszcza zagranicznych), który zdobył popularność. Z wyjątkiem tych, które prezentują styl radiowy i są w stanie faktycznie z radiem konkurować. Gdyby pani Agnieszka miała blade pojęcie o naturze podcastingu i chciała (potrafiła?) to dobrze przedstawić, to by przynajmniej o tym wspomniała.

    Bo sednem podcastu nie jest istnienie pliku RSS, tylko mówienie bez ograniczeń formy i treści, jako osoba, a nie jako reprezentant.

    Ludzie kochani, jak można mówić o polskim podcastingu nie znając w ogóle polskich podcastów? Mam wrażenie, że oprócz odcinka podcastu Borysa i tej jakiejś Patrycji, o której kilka razy wspominała, w ogóle nic nie zna! Jak można prowadzić audycję o podcastingu i nie przygotować się do tego stopnia, żeby pytać 5 minut przed audycją „czy Ksawery Jasieński jest prekursorem podcastingu w Polsce”? Ja wiem jak nędzny jest poziom dziennikarstwa w Polsce, ale no ludzie, bez przesady! Ja się mogę nie przygotowywać do Koczowiska Dekadencji, bo nie mam czasu, pracuję i nikt mi za to nie płaci, ale od pani Agnieszki to ja wymagam przygotowania, bo nie tylko, że to jej praca, za którą jej płacą, ale w dodatku jeszcze JA jej za to płacę!

    A te podcasty o podróżach, to przepraszam, które? Mam wrażenie, że pani Patrycja, o której podcaście była mowa, to Patrycja Kierzkowska (http://www.blog.shrew.pl/category/podcast), która nagrała 3 odcinki prawie rok temu, w których na dodatek czyta z kartki! Drodzy polscy podcasterzy, jak wam się podoba, że reprezentuje was właśnie taki podcast? Tyle dobrze, że pani Agnieszka o Łukaszu z Polskiego Detroit wspomniała. Uff.

    Borys, tobie nie mam nic do zarzucenia, ale pani Agnieszce należy się reprymenda za kompletny brak przygotowania. Rozumiem, że się nie ma czasu, żeby przesłuchać kilkanaście polskich podcastów – ale w takim razie należy albo zasięgnąć opinii kogoś, kto je przesłuchał, albo nie zabierać się za to, na czym się nie zna.

    Takie moje zdanie jest, a że lubię mówić co myślę, (zwłaszcza na temat, który mnie dotyczy) więc mówię.

  4. Borys pisze:

    Wow! Martin, właśnie proponowałem, żeby z Tobą porozmawiała na antenie, byłbyś znacznie lepszy. Ja bym tak bardzo nie krytykował p. Agnieszki ale to już twoje zdanie. Nawet jeśli wyszło tak jak to opisujesz myślę, że warto wspominać wszędzie gdzie się da i jak najwięcej. Taka ostra krytyka rozmówcy może jedynie spowodować, że będą mnie unikać kolejni rozmówcy, którzy nie pozwolą już nagrywać się podczas swobodnej rozmowy.

    Nie sądzę, że odczuwanie tremy przy mikrofonie nie jest wrazem radiowego podejścia i nie istnieje w podkastach. Sam piszesz, że „Charakter podcastów jest bardzo, bardzo luźny” a swoim zdaniem sugerujesz, że podkast powinien być amatorski, nieudolny. Ja nie robię podkastów dla zyskania popularności i nie bardzo mnie ona interesuje. Jestem autentyczny dgy mam tremę, nie każdy potrafi swobodnie mówić do mikrofonu nie czując tremy.

    Patrycja o której mówiliśmy to Patrycja Długoń, koleżanka redakcyjna p. Agnieszki, która od dwóch lat jest w podróży dookoła świata (http://aroundtheworldpl.blogspot.com/)

    Cóż dlaczego nie mieć skrajnych opinii? Niech sobie będą. Jednak uzurpatorski ton wypowiedzi Martina trochę skandalizuje. Ten skandal jednak pewnie nie wyjdzie poza ramy naszego środowiska. Dziękuję Martin za zgrabne ominięcie moich niedociągnięć. Faktycznie, może nie warto było mówić o rss. Pewnie następnym razem pójdzie lepiej.

    P.S. dlaczego nie dyskutujemy na forum tylko tu?

  5. Martin pisze:

    Dlaczego nie na forum? No słusznie, można by się przenieść na forum. Napisałem tu, bo to był mój komentarz do tego nagrania, nie spodziewałem się dyskusji. Ale chętnie bym porozmawiał.

    Uzurpatorski mój ton? A cóż ja sobie uzurpuję? Jedyne, co stwierdzam to to, że prowadząca audycję powinna się lekko przygotować. Audycja była o podcastingu, ja jestem jego częścią, więc siłą rzeczy jestem zainteresowany. Gdyby ktoś opowiadał publicznie o domu, którego parę ścian postawiłeś i opowiada ludziom, że ten budynek jest szary, niski i kwadratowy, podczas gdy ty wiesz, że jest zielony, wysoki i okrągły, to czy krytykując taką wypowiedź uzurpujesz sobie cokolwiek?

    Przypominam, że Trójka to radio PUBLICZNE. A to oznacza, że nie uzurpuję sobie prawa do zrugania prowadzących audycję kiedy coś zawalają – ja mam takie prawo. Każdy z nas je ma. To oni są dla nas, a nie my dla nich.

    Powtarzam, Borys, że nie mam tobie nic do zarzucenia – wręcz przeciwnie. W tych warunkach zrobiłeś więcej i lepiej niż każdy inny podcaster byłby w stanie. Tak uważam. Zrobiłeś nawet więcej, bo nic nie musiałeś robić. Ale między tobą a panią Agnieszką jest taka różnica, że to jest jej praca, że ja jej za tą pracę płacę (pod przymusem), że mówi o czymś, co mnie w dużym stopniu dotyczy, i że albo się do tego nie przygotowała. Alternatywą jest, że celowo przestawiła podcasting inaczej niż on naprawdę wygląda – i to by była NAPRAWDĘ skrajna opinia. Ale tak nie uważam.

    Czy podcasty powinny być robione dla popularności? Kwestia gustu. Priorytetów. Motywacji. Ale zdecydowanie powinniśmy dążyć do tego, żeby popularność podcastingu rosła. Jeżeli nie jest to ważne, to po co w ogóle iść do radia i o tym mówić? Nie wierzę, że to było na zasadzie „co to szkodzi, akurat byłem w pobliżu, to wpadłem powiedzieć parę słów”.

    O, to inna Patrycja jednak. Dzięki za namiar. Poczytam, posłucham, wygląda na fajne. Aczkolwiek nie zmienia to w niczym mojej tezy, że Patrycja jest dla polskiego podcastingu tak reprezentatywna jak student z Kenii dla populacji Polski.

    A o innych tematach, które tu poruszyliśmy to może jednak faktycznie lepiej na forum. Reprezentujemy dwa różne podejścia do podcastingu, więc myślę, że rozmowa będzie ciekawa.

  6. Filip pisze:

    Oczywiscie brawa dla Borysa, jak Pisal Martin, kontakty i wejscia, to sie ma! Ale, pomimo tego, ze Borys (jak rozmawialismy) denerwowal sie, i wody mu odeszly podczas nagrania, to uwazam, ze przedstawienie IDEII to za malo. Nie mozna kupic konia, nie patrzac mu w zeby, i na kopyta!

    I tak, uwazam bylo, Towarzystwo „wzajemnej adoracji” czyli Boski Luk i Borys to ok, ale niestety brak mi bylo wymienianki, nawet 30 sekund o ludziach z calego swiata, ktorzy tworza caly POLSKI podcasting. Tego mi brakowalo. Ale kto siedzi przy mikrofonie, rzadzi… Kiedys ja bede znowu mial swoje 5 minut w radio, i o Borysie i Lukaszu juz nie wspomne!!! Napewno!!! Cos za cos!!! ;-))

    Tak przy okazji, mialem swoje 11 minut, w trojce, i wymienilem z 10 podcastow!

    Borys, uwazam, ze to twoje nienajszczesliwsze 10 minut polskiego podcastingu, sorki…;-(((
    Nerwy, wiem…

  7. filip again pisze:

    Przemyslalem swoj wpis…post factum.
    Wiem, ze trudno jest cos robic dla idei, my podcasterzy to robimy, nikt nam nie placi, a wymaga… Ja to lubie, moze mam wrazenie, nie jestem do konca lubiany, ale nie ogladam sie na innych, i robie swoje. Staram sie za kazdym razem podchodzic w miare profesjonalnie w moim braku profesjonalizmu i do tematow, i do ludzi z ktorymi pracuje. Nie zawsze sie udaje, ostatnio zle sie dzieje, po mimo naszych super produkcji dzieciecych. Ale to juz inna sprawa.

    Podcast a radio…
    Martin ma racje, ze musimy byc rozni od radia, nie mamy byc alternatywa dla radia, mamy byc podcastem. Niczyja alternatywa. Mamy byc prawdziwi, rzeczowi (badz nie – zalezy od autora), ale mamy robic cos od serca, bez zadnych naciskow, z nikad, zadnych playlist, schematow, ograniczen. Robimy bo chcemy, i tyle.

    Borys jako juz Nestor PPodcastingu powinien to wiedziec najlepiej, bo i ma studia w tym kierunku, no i talent.
    I on, jak i Luki, sa podcasterami radiowcami, ja, martin, wociech…i kilku innych to ludzie – samorodne talenty mikrofonowe. Nie sugeruja sie mam wrazenie konwencja radia. Mniej lub bardziej sa podcasterami bez konotacji z radiem.
    Sluchanie radia w dzisiejszych czasach nie jest dobre, jesli tworzy sie podasty, za duzo jak pisalem – odmøzdzenia i braku tresci. My, podcaserzy musimy byc trescia! Tym, co w radiu ginie! Musimy byc slowem!
    MOje zdanie.

    A Pani Agnieszka, pelna wtopa z tym Ksawerym jako podcasterem?. Brak rozeznania tematu. Totalny.
    Zenada!

  8. Borys pisze:

    Trochę niepotrzebnie dyskusja rozpoczęła się tutaj. Moja wina, odpowiedziałem na komentarz. Ale wszystko da się naprawić – Na naszym forum utworzyłem nową kategorię w podforum Podcasting i muzyka i tam wkleiłem wszytskie posty z komentarzy i proponuję tam prowadzić dalszą dyskusję, jeśli ktoś ma ochotę.

  9. Wociech pisze:

    Ten Ksawery też mnie zaskoczył :]. Wyglądało to tak jakby pani Agnieszka chciała to odwalić i przejść do następnych zajęć. Ale może taka jest właśnie specyfika pracy w radio? Czy jest pozytywnie nastawiona do podcastingu zobaczymy gdy sama coś nagra. Ale nie bądźmy do końca pesymistami – może dzięki temu pojawi się więcej zainteresowanych?

    Proponuję zrobić mały test. Puśćcie ten fragment,w którym Borys wypowiada się już na antenie radia komuś kto nie ma pojęcia o podkastingu i z dystansem zobaczcie jego reakcje. To będzie odpowiedź na to czy ta audycja coś wniosła czy też nie. A tak w ogóle to dlaczego p. Agnieszka nie wspomniała, że PR umieszcza swoje audycje w formie podcastingu?

    Co do radia to warto go słuchać. Ale w formie podkastów (chyba po raz pierwszy uległem i napisałem to słowo z literą ‘k’ w środku). Wtedy nie muszę słuchać natłoku dźwięków, którym atakuje mnie radio. W podkascie mogę słuchać muzyki gdy mi się podoba lub przyspieszyć gdy nie przypadła mi do gustu. A słuchając radia uczmy się jakich błędów nie popełniać. Ale jednocześnie nie silmy się na oryginalność. Każdy fałsz zostanie wykryty przez bystrzejszych słuchaczy. Bądźmy alternatywą dla radia ale nie bądźmy antyradiem, wrogiem radia. o prostu róbmy swoje! Nagrywaj gdy masz na to chęć i nagrywaj to co chcesz. Jeśli stwierdzisz, że nie masz już na to ochoty – wtedy olej.

    Filip, ja tam żadnego talenta tudzież talentu mikrofonowego nie mam :). Się gada i tyle.

Leave a Reply