Jak zaistnieć w podkastowym świecie mimo tego, że mamy chęć do nagrywania lecz nie mamy zielonego pojęcia o tworzeniu stron ani nie mamy funduszy na własny hosting gdzie umieszczalibyśmy swoje własne nagrania? Wydawałoby się, że pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Jednak my mamy na to radę.
Po ostatniej (nie pierwszej już) dużej awarii na mypodcast.com, raczej nie polecamy nikomu tworzyć tam strony z własnym podkastem. No chyba, że traktujecie swój podkast typowo amatorsko i nie bardzo interesuje was los waszej twórczości.
My polecamy bardziej pewny i sprawdzony przez wielu podkasterów sposób. A mianowicie połączenie dwóch bezpłatnych serwisów. Blogspot.com i archive.org. Na tym pierwszym tworzymy stronę, a na drugim trzymamy pliki. Jak zmusić te dwa serwisy do współpracy? Zobaczcie sami na poniższym samouczku.
Podcast: Download (Duration: 14:06 — 30.4MB)
Dobra robota Papa!
Rewelacyjny opis.
Świetna robota Papa.. oby tak dalej.. :)
dzieki, wreszcie zamieściłem odtwarzacz :)
Gratuluje dobrze wykonanej roboty.
swietnie, bardzo milo tu sie porobilo!
No super.
A ja mam pytanie co to za mikrofon na zdjęciu u góry.
Jeśli chodzi o mikrofon na zdjęciu w poście, to jest to rekorder Zoom H2.
A jak zrobić tak, żebym widział, ilu ludzi ściągnęło plik z podcastem np.?
Instruktaz bardzo dobry!
Wchodzisz później na stronę archive z konkretnym swoim plikiem. Raz dziennie odświeża się licznik.
Instruktaz wyrazisty zrozumialy itp. Dzieki tobie Papa nareszcie stworzylem stronke ktora bedzie sie nadawala do mojego podcastu :D
Ale jak jestem na stronie archive.org i po zaladowanym pliku chce otrzymac kod HTML to go szukam i niema i nawet niemam tego odtwarzacza
@Edek: Jeśli edytujesz swój item na Archive.org (już można to robić), to po dodaniu nowych plików musisz jeszcze edytować informacje o Item’ie (wystarczy wejść do edycji informacji i kliknąć SUBMIT) i odczekać ok. 5 minut na aktualizację.
Od tygodnia mam problem z załadowaniem plików na archive.org. O ile mniejsze pliki idą bez problemu, to te kilkumegowe ładują się z szybkością światła i pojawia się ten seksowny napis ‘complete’. Jednak gdy chce przejść do strony z moim plikiem, to wyskakuje już o wiele mniej seksowny komunikat, ze żadnych plików nie ma załadowanych. Chciałbym się więc zapytać, czy to problem ogólnoświatowy, czy może winien jestem ja, bądź mój sąsiad który mi umożliwia dostęp do internetu.
Jeszcze nie spotkałem się z takim czymś na archive.org – a wysyłałem tam zarówno niewielkie pliki jak i spore „kobyły”. Zawsze trochę czasu trwa zanim cokolwiek się tam załaduje, ale zazwyczaj później plik zostaje. Z tym sąsiadem dałeś mi do myślenia, może ustawił dla Ciebie jakiś limit uploadu? (chociaż w to wątpię).